poniedziałek, 15 lipca 2013

Praca dodatkowa, z czym to się je?

Każdy kto szukał pracy szybko odkryje, że nawet wymarzona  praca zabiera czas. Zwłaszcza jeżeli już mamy na karku pracę, studia i szkołę. Dlatego warto się rozejrzeć za pracą dodatkową (komu nie przyda się dodatkowe 500-1000 zł?)...

Mamy kilka możliwości. Najpierw obdzwaniamy wszystkich znajomych i wujka z Nowej huty. Kiedy już jesteśmy pewni, że nasze znajomości są na nic idziemy do Googla. 
Teraz należy być przede wszystkim OSTROŻNYM. Od groma firm czeka tylko na do żeby Ciebie, Drogi Czytelniku, oszukać (!). Jeżeli w regulaminie widnieje hasło kara umowna na 99% w ciągu kilku minut po rejestracji zostanie ona naliczona. Najbardziej podejrzliwym należy być wobec umów o dzieło.
Kiedy już przeszukamy odmęty internetu na czele zostanie kilka portali. Opowiem o jednym z nich. Inclick.pl. Jest to portal pośrednictwa pracy. Wszystko na nim polega na zbieraniu punktów. Jeden punkt wart jest jednego grosza. Serwis regularnie wypłaca nam gaże po uzbieraniu pięćdziesięciu złotych. Praca na incklick.pl polega na wykonywaniu zadań, czyli wszystko od wypełnienia ankiety przez edytowanie tekstu na rozwieszaniu plakatów kończąc. Jest tylko jeden haczyk do rejestracji potrzebny jest skan ważnej legitymacji.
Pozostaje mi tylko życzyć Tobie Szanowny Czytelniku powodzenia w pracy ;)


Brak komentarzy: